Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

Lider obnażył wszystkie mankamenty Zagórzanki

05.11.2017 17:43 | 0 komentarzy | 2 088 odsłony | Marek Oratowski

Pożegnanie z własną publicznością wypadło w Zagórzu dla gospodarzy równie blado, jak cała runda. Lider z Jawiszowic strzelił Zagórzance aż osiem goli.

0
Lider obnażył wszystkie mankamenty Zagórzanki
Zawodnik Zagórzanki atakuje rywala z Jawiszowic przy linii bocznej
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Klasa okręgowa - Chrzanów

Zagórzanka Zagórze - LKS Jawiszowice 0-8 (0-4)
0-1 Arkadiusz Bartula (12), 0-2 Adrian Korczyk (29), 0-3 Mateusz Hankus (33), 0-4 Tomasz Tworek (39), 0-5 Grzegorz Kuźnik (48), 0-6 Michał Pyrlik (57), 0-7 Adrian Korczyk (65), 0-8 Grzegorz Kuźnik (67)

Zagórzanka: Kaniaburka - Hodur, Rogowiec, Krawczyk, Bębenek, Kowalczyk, Lickiewicz, Woźniak, Motyczko, Bogacz, Kołodziej

Jawiszowice: Niesyto - Bednarczyk (46. Kocoń), Grabczyński, Nalepa, Bartula, Tworek, Herman, Szymonik (46, Wykręt), Hankus (46. Kuźnik), Pyrlik (85, Rychlewicz), Korczyk

Rzut oka na tabelę wystarczył przed tym meczem, by wskazać zdecydowanego faworyta. Osłabiona kadrowa i przegrywająca mecz za meczem Zagórzanka stanęła oko w oko z dominatorem rozgrywek. Ekipa Jawiszowic ma komplet punktów i odsyła z kwitkiem kolejnych rywali. Choć sport bywa nieprzewidywalny, to racjonalnie patrząc pytanie dotyczyło raczej tylko rozmiarów porażki gospodarzy. Nie było dwucyfrówki, choć piłka dziesięć razy wpadła do siatki gospodarzy. Jednak dwóch trafień arbiter nie uznał z powodu spalonych.
Strzelanie zaczął Arkadiusz Bartula. Po pół godzinie gry efektowną przewrotką popisał się jego kolega z zespołu Adrian Korczyk i była to najładniejsza bamka spotkania. Do przerwy goście cztery razy trafiali do siatki, a po przerwie zachowali tę regulaność. Miejscowi zwłaszcza w pierwszej połowie też mieli swoje okazje. Zmarnowali je Damian Lickiewicz (z 16 metrów uderzył obok słupka) i Mariusz Kołodziej (bramkarz obronił jego uderzenie). Po zmianie stron po wrzutce z prawej strony Mateusza Kowalczyka przestrzelił zamykający akcję Paweł Bogacz.
- Dopóki moi zawodnicy mieli jeszcze siły, to walczyli. Jednak rywale nas zdominowali i choć cofnęliśmy się jeszcze bardziej, zdobywali kolejne gole. To naprawdę dobry zespół, który ma się jeszcze wzmocnić. Ja myślę głównie o tym, by mieć jedenastu zawodników na mecz. Tym razem się udało skompletowac skład, choć Kołodziej gral z konieczności z urazem mięśnia - skomentował Tomasz Ryba, trener Zagórzanki.

Nadwiślanin Gromiec - Tempo Białka 4-1

Klasa A - Chrzanów

Arka Babice - Korona Lgota 3-2
UKS SP Dulowa - Ciężkowianka Jaworzno 2-3

Klasa B

SPRiN Regulice - Wisełka Rozkochów 1-0
Nadwiślanka 1956 Okleśna - Górnik Siersza 3-1