Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

Fablok postrzelał sobie w Lgocie

02.09.2017 22:00 | 0 komentarzy | 2 651 odsłony | Michał Koryczan

W sobotnim meczu A-klasy Fablok Chrzanów pokonał wysoko na wyjeździe Koronę Lgota i awansował na pierwsze miejsce w tabeli.

0
Fablok postrzelał sobie w Lgocie
Gracz Korony Lgota Paweł Ostrzywlik (z lewej) stara się powstrzymać Tomasza Kędziorę z Fabloku Chrzanów
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

PIŁKA NOŻNA

Klasa okręgowa - Chrzanów


Niwa Nowa Wieś - Victoria 1918 Jaworzno 3-1

Naroże Juszczyn - LKS Żarki 2-2

KS Chełmek - Zatorzanka Zator 2-1

Nadwiślanin Gromiec - Dąb Paszkówka 3-0


Klasa okręgowa - Kraków II


Wieczysta Kraków - Świt Krzeszowice 1-3


Klasa A - Chrzanów


Korona Lgota - Fablok Chrzanów 2-7 (0-2)

0-1 Artur Oczkowski (29), 0-2 Jakub Jochymek (37), 1-2 Andrzej Nowak (55), 1-3 Jerzy Dzierwa (59), 1-4 Tomasz Kędziora (61), 2-4 Kamil Babecki (67), 2-5 Mateusz Wiśniewski (72), 2-6 Tomasz Kędziora (76), 2-7 Rafał Chrząszcz (83)

Lgota: A. Stryczek - Zając, Ostrzywilk, Kalemba, Maj, Nowak, Święszek, Janowski, Jeleń (56. Banyś), Dziedzic, Babecki

Fablok: Pieczonka (46. Ryszka) - Drabiński, Kułaga, Oczkowski, Jochymek, Wiśniewski (77. Kołodziejczyk), Sabuda, Barański (70. Starzycki), Kędziora, Chrząszcz, Dzierwa

W ubiegłym sezonie Fablok wygrał w Lgocie 6-3. Tym razem ich zwycięstwo było jeszcze bardziej okazałe. Chrzanowianie całkowicie zasłużenie pokonali Koronę i mogą się pochwalić kompletem punktów.
Goście od początku narzucili miejscowym swój styl gry. Na efekty bramkowe trzeba było jednak poczekać do 29. minuty. Wówczas po dośrodkowaniu z prawego skrzydła, celnym strzałem głową popisał się Artur Oczkowski.
Na przerwę gracze Fabloku schodzili z dwubramkową przewagą. W 37. minucie Jakub Jochymek uderzył z dystansu, a piłka po rykoszecie wpadła do siatki.
W pierwszej odsłonie zespół z Chrzanowa miał jeszcze kilka klarownych okazji, ale precyzji zabrakło Rafałowi Chrząszczowi, Arturowi Oczkowskiemu i Jerzemu Dzierwie.
Nastawieni na grę z kontry gospodarze tez mieli swoje szanse. Strzał Kamila Babeckiego obronił jednak Adrian Pieczonka, a próba Piotra Dziedzica okazała się niecelna.
Tuz po zmianie stron kapitalną okazję zmarnował Jerzy Dzierwa (jego strzał głową odbił Artur Stryczek).
Sytuacja ta zemściła się w 55. minucie, gdy grający trener Korony Andrzej Nowak zdobył kontaktowego gola.
Trafienie to napędziło tylko ataki gości, którzy za sprawą Jerzego Dzierwy i Tomasza Kędziory wyszli na trzybramkowe prowadzenie.
Kamil Babecki zdobył co prawda jeszcze drugiego gola dla Lgoty, ale potem do siatki trafiali już tylko przyjezdni i to oni mogli cieszyć się z trzeciej wygranej w sezonie.
- Graliśmy swoje. Drużyna przeciwna pokazała serce i wolę walki, strzelając nam dwie bramki. Nie pozostawaliśmy dłużni. Minusem na pewno była skuteczność. Zwłaszcza moja. Na pięć sytuacji wykorzystałem tylko jedną. Nie można być zawsze strzelcem idealnym - mówi Rafał Chrząszcz, kapitan Fabloku.
- Mamy problemy kadrowe. Posypały nam się kontuzje. Niektórzy pojechali kibicować na mecz Dania - Polska, inni na siatkówkę do Krakowa. Nie ma co ukrywać, że Fablok był faworytem, ale w zbyt prosty sposób traciliśmy gole. Nie pierwszy raz zresztą - dodaje Andrzej Nowak, grający trener Korony.

Wisła Jankowice - Orzeł Balin 2-0

Wolanka Wola Filipowska - Promyk Bolęcin 0-1

MKS Alwernia - UKS Dulowa 0-4

Jutrzenka Ostrężnica - Victoria Zalas 3-0


Klasa A - Kraków II


Górzanka Nawojowa Góra - Liszczanka Liszki 1-1


Klasa B - Chrzanów

Tempo Płaza - Polonia Luszowice 4-1

Unia Kwaczała - UKS Górnik Siersza 3-0

 

Co nas jeszcze czeka w ten weekend?