Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

Trzecioligowcy z Trzebini bez litości dla rywali

15.07.2017 17:48 | 36 komentarzy | 2 519 odsłony | Marek Oratowski

Piłkarze trzebińskiego MKS-u w sobotę rozgromili 7-1 czwartoligowca z Limanowej w swoim pierwszym sparingu. Na boisku w Bolęcinie zagrali bardzo skutecznie, a tego im brakowało w wielu meczach ligowych.

36
Trzecioligowcy z Trzebini bez litości dla rywali
Piłkarze Limanovii inicjują akcję w środku pola
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

PIŁKA NOŻNA

Sparing

MKS Trzebinia - Limanovia Limanowa 7-1 (5-1)
Bramki dla MKS-u zdobyli: Jakub Ochman, Marek Mizia 3, Rajmund Raźniak 2 i Testowany. Dla gości trafił Mateusz Król.

MKS: Wróbel - Martyniak. Ochman, Testowany 1, Jagła, Testowany 2, Testowany 3, Małodobry, Testowany 4, Sochacki, Mizia
Na zmiany wchodzili: Sanok, Sawczuk, Górka, Jarosz, Raźniak oraz Testowany 5, Testowany 6, Testowany 7, Testowany 8 i Testowany 9.

Dla obu zespołów był to pierwszy sparing w krótkim okresie przygotowawczym. Początek należał do gości. W 7. minucie przeprowadzili kontrę, zakończoną golem Mateusza Króla. Po kilku minutach był już remis, bo karnego na gola zamienił Jakub Ochman. Potem z każdą minutą rosła przewaga Trzebini. Do przerwy gracze MKS-u strzelili pięć goli, a po zmianie stron dołożyli dwa kolejne. Najczęściej akcje prowadzone były lewą stroną, a bramki strzałami w długi róg zdobywali gracze wbiegający w pole karne. Goście mieli kilka stałych fragmentów gry, jednak nie stanowiły zbyt dużego zagrożenia. W ostatniej akcji spotkania bliski szczęścia był Dawid Kurczab, ale jego uderzenie z wolnego sparował jeden z trzech golkiperów Trzebini, którzy bronili po pół godziny. Gra, zwłaszcza w pierwszej odsłonie, momentami była dość ostra. Okupił to kontuzją obrońca Limanovii , Egipcjanin Walid Mohamed Kandel El Said. Na szczęście żaden z piłkarzy MKS-u nie odniósł urazu. Wszyscy mieli okazję się pokazać.

- Wynik nie oddaje do końca tego, co się działo na boisku. Z przebiegu gry nie był to tak jednostronny pojedynek. Przynajmniej pięć goli straciliśmy jednak po prostych błędach technicznych - skomentował trener przyjezdnych Andrzej Paszkiewicz.

- Dla mnie rezultat był sprawą drugorzędną. Oczywiście cieszy mnie skuteczność zespołu, bo ostatnio różnie z nią bywało. Ten mecz był sprawdzianem dla zawodników, których testujemy. Z tej dziewiątki przynajmniej czterech wypadło ciekawie - ocenił trener trzebinian Maciej Antkiewicz.

Nowi gracze mają uzupełnić ubytki kadrowe po odejściu Gawęckiego, Repy, Kurka, Dudka i Pająka. W środę w Bolęcinie o godz. 18 zespół zagra kolejny sparing, tym razem z Jutrzenką Giebułtów. Od poniedziałku do treningów wróci czwórka graczy występujących w kadrze na Region's Cup (Majcherczyk, Stanek, Kalinowski i Kowalik) oraz Stokłosa, który także dostał dodatkowy tydzień wolnego.