Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

Piłkarze Chełmka do końca drżeli o wynik

13.05.2017 21:12 | 0 komentarzy | 1 567 odsłona | Marek Oratowski

Do przerwy Chełmek prowadził z Zagórzanką 3-0. Po zmianie stron goście zdobyli kontaktowe gole, jednak zabrakło im czasu, by wyrównać.

0
Piłkarze Chełmka do końca drżeli o wynik
W pierwszej połowie gracze Chełmka trzy razy cieszyli się z gola
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

PIŁKA NOŻNA

Klasa okręgowa - Oświęcim

UKS KS Chełmek - Zagórzanka Zagórze 3-2 (3-0)
1-0 Piotr Cieciera (10), 2-0 Daniel Pik (25), 3-0 Grzegorz Kantek (35), 3-1 Arkadiusz Biesek (75), 3-2 Kamil Kądziołka (85)

Chełmek: Żołneczko - Kumanek, Wójcik, Chylaszek, Sidor, Vilchynskyy (60. Domżał), Warzecha (78. Cieśla), Pik, Cieciera (75. Wierzbic), Kustra, Kantek (90. Światłowski)

Zagórzanka: Madeja - Kądziołka, Pieczka, Radosz, Prażmowski, Sabuda, Kaczmarski (80. Bogacz), Psioda, Woźniak (70. Hodur), Biesek, Bujakiewicz (46. Krawczyk)

W pierwszej odsłonie gospodarze zdominowali rywali. Efektem były trzy gole. Po dograniu Kantka wzdłuż bramki do siatki trafił Cieciera. Kwadrans później ponownie Kantek zacentrował na głowę Pika, który ubiegł bramkarza. Przy trzecim golu jego autorem był sam Grzegorz Kantek. Trafił bezpośrednio z rogu.
Po zmianie stron goście zagrali znacznie odważniej. Na kwadrans przed końcem aktywny Łukasz Krawczyk podał do Bieska, a ten mimo asysty aż czterech rywali trafił w długi róg. W 85. minucie Zagórzanka po strzale z woleja Kamila Kądziołki miała już do odrobienia tylko bramkę. Mimo kilku sytuacji (m.in. strzał Sabudy z wolnego obronił bramkarz Chełmka) gościom zabrakło czasu na wyrównanie.

- Po zmianie stron mieliśmy swoje sytuacje, ale "setki" zmarnowali Cieciera, Kustra i Kantek. Goście byli skuteczniejsi i w końcówce zrobiło sie nerwowo. Njaważniejsze są jednak trzy punkty, bo kilka wcześniejszych spotkań nam nie wyszło - przyznał Paweł Sidorowicz, trener Chełmka.

- Zagraliśmy bez dwóch środkowych pomocników, co miało duży wpływa na wynik. Po zmianie stron wyglądało to lepiej, między innymi dzięki postawie zmiennika Łukasza Krawczyka. Choć pod bramkę rywali w końcówce kilka razy zapędził się też nasz bramkarz, nie udało się zdobyć punktu - żałował Piotr Szczotka, szkoleniowiec Zagórzanki.

Niwa Nowa Wieś - Victoria Zalas 7-0
Halniak Maków Podhalański - LKS Żarki 1-0
Brzezina Osiek - Górnik Libiąż 1-1
Nadwiślanin Gtomiec - LKS Jawiszowice 2-2