Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

Mieszkańcy: politycy robią sobie jaja

11.01.2017 12:58 | 18 komentarzy | 2 120 odsłony | Marek Oratowski

W Sejmie trwa spór rządzących z opozycją. Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy, są zniesmaczeni postawą polityków. Większość z nich uważa, że konflikt potrwa jeszcze długo.

18
Mieszkańcy: politycy robią sobie jaja
Stanisław Czosnek z Chrzanowa przekonuje, że władza wybrana w legalnych wyborach została pozbawiona możliwości działania
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Nie wszyscy chrzanowianie chcieli rozmawiać o polityce.

- Nie oglądam i nie słucham, bo to kosztuje dużo zdrowia - argumentowali odmowę udziału w naszej sondzie.
Inni chętnie podejmowali temat.

- Gotuje się we mnie, gdy to wszystko widzę, ale nie mogę z tym nic zrobić. Chcę, żeby się dogadali. By nie skakali sobie do gardeł na zasadzie "nie, bo nie". Moim zdaniem jednak pójdą dalej na pazury. Żeby tylko nie stało się to najgorsze - wyraził obawę Andrzej Brzózka.

- Partie opozycyjne walczą tylko o to, by się utrzymać w Sejmie i robią wokół siebie zamieszanie. Obecny rząd zrobił wiele, ale ma wiele przeszkód. Znając Polaków i widząc stopień zacietrzewienia polityków uważam, że nie dojdzie do porozumienia - taką pesymistyczną wizję przedstawił Andrzej Kolibaj, młody emeryt.

Panie także śledzą wydarzenia polityczne i mają sprecyzowane poglądy na wydarzenia rozgrywające się przy ulicy Wiejskiej.

- Politycy robią sobie jaja. Jaruś będzie dawał według mnie tak po garach, aż zagarnie cała Polskę - przekonywała Ilona Gargulińska. Także jej zdaniem nie ma szans na trwały kompromis na politycznej "górze".

- Sejm powinien być dalej okupowany i powinniśmy walczyć z tym rządem. Trzeba pokazać, że jako opozycja też mamy siłę i możemy się wypowiadać. Choć władza ma większość, powinna respektować nasze zdanie - tak utożsamiła się z jedną ze stron konfliktu licealistka Aleksandra Batko.

Całkiem inny pogląd na sprawę wyraził emeryt Stanisław Czosnek.

- To co się dzieje jest tragiczne. Bo władza wybrana w legalnych wyborach została pozbawiona możliwości działania. Opozycja na przykładzie zmienności pana Petru sama nie wie do końca, czego chce. Wiadomo, jak skończyło się liberum veto. Dziwi mnie trochę, że w tym sporze głosu nie zabiera lewica. Porozumienie jest konieczne - zaznaczył.