Nie masz konta? Zarejestruj się

Porady

Objawy można pomylić z grypą

27.09.2017 12:24 | 0 komentarzy | 715 odsłon | red

Zbliża się zima. To pora roku, kiedy najczęściej dochodzi do zachorowań wywołanych przez meningokoki. Najbardziej narażone są dzieci. Można je chronić, szczepiąc przeciwko tej groźnej bakterii.

0
Objawy można pomylić z grypą
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Meningokoki mogą być przyczyną takich chorób, jak posocznica (zwana sepsą) czy zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych oraz mózgu.
- Zachorowania wywołane przez meningokoki występują najczęściej zimą. Właśnie w tym okresie dochodzi do masowych infekcji górnych dróg oddechowych. Tymczasem zakażenie meningokokokiem odbywa się, podobnie jak w przypadku wielu niegroźnych infekcji, drogą kropelkową: podczas kichania czy kaszlu, przez kontakt bezpośredni - na przykład pocałunki, lub pośredni - podczas korzystania z tych samych naczyń, picia z tej samej butelki czy kubka - tłumaczy lek. med. Janusz Betlej, lekarz rodzinny i pediatra, przyjmujący w Samodzielnym Gminnym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Chełmku.

Szacuje się, że 5 do 20 proc. zdrowych osób to nieświadomi nosiciele bakterii. Samo nosicielstwo nie jest chorobą. Jednak w momencie osłabienia odporności, na przykład na skutek infekcji wirusowej, bakterie mogą przedostać się do krwi i wywołać sepsę lub zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu.

- To bardzo podstępna bakteria. Wczesne rozpoznanie inwazyjnej choroby meningokokowej jest trudne, ponieważ często mylona jest z grypą. Pierwsze objawy zakażenia nie różnią się od oznak przeziębienia. Bywa, że choroba diagnozowana jest bardzo późno - przyznaje Janusz Batlej.

Dodaje, że meningokoki zagrażają wszystkim, bez względu na wiek czy płeć. Jednak zachorowania zdarzają się najczęściej wśród niemowląt oraz dzieci do 5. roku życia.

- Powodem jest to, że maluchy mają jeszcze niedojrzały układ immunologiczny i nie są w stanie bronić się przed takim silnym „przeciwnikiem". W przypadku infekcji meningokokowych bardzo istotne jest wczesne rozpoznanie, jak najszybsza hospitalizacja oraz wdrożenie właściwego leczenia, gdyż w każdym przypadku zachorowania istnieje bezpośrednie zagrożenie życia. Niestety, u co piątego pacjenta występują trwałe skutki przechorowania, takie jak: uszkodzenie słuchu, niedowład kończyn, padaczka i inne problemy neurologiczne. Najskuteczniejszą metodą ochrony dziecka przed zakażeniem meningokokami jest szczepienie - uważa doktor Betlej.
Chełmek jest jedną z niewielu gmin, która dofinansowuje szczepienia. Do końca roku mogą z nich skorzystać zameldowane tam dzieci, urodzone w 2013 roku. Program realizuje SGZOZ w Chełmku. Pozostałe samorządy myślą o włączeniu się do podobnych programów.(AJ)
Przełom nr 37 (1312) 20.9.2017