Nie masz konta? Zarejestruj się

Porady

Pies nie musi się z każdym witać

31.05.2017 12:33 | 0 komentarzy | 1 975 odsłona | red

Spacerowy savoir vivre, część 2. Spacer to wielka przyjemność dla czworonoga i jego opiekuna. Zdarza się jednak, że ten miły czas może zepsuć zachowanie innego psa i postawa jego właściciela.

0
Pies nie musi się z każdym witać
FOT. Katarzyna Kołudzka - Ziętek
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Katarzyna Nowicka, prowadząca w Chrzanowie szkołę pozytywnego szkolenia psów Psami Swoi, tłumaczy, czego nie robić podczas wyprowadzania pupila. Przede wszystkim należy go kontrolować. Tymczasem wiele osób puszcza psy bez smyczy i czeka biernie, aż same zechcą do nich przybiec.
- Gdy zwróci im się uwagę, narzekają na psa albo na niego krzyczą, że nie wraca. Tak, jakby sam miał się domyślić i nauczyć, że należy wracać na ustalone hasło. Nie można mieć pretensji do psa za coś, czego się go nie nauczyło. Winę za takie zachowanie zwierzęcia zawsze ponosi jego opiekun - podkreśla Katarzyna Nowicka.

Swoją suczkę, która mimo bardzo młodego wieku dużo potrafi, w miejscach, gdzie są inni ludzie, z reguły wyprowadza na smyczy. W czasie takich spacerów często trenuje z nią między innymi chodzenie na luźnej smyczy, więc chce, by była skupiona.
- I właśnie wtedy bardzo często podbiega do nas jakiś inny pies. Na horyzoncie nie widzę opiekuna. Dla mnie to sygnał, że nikt go nie kontroluje. Gdy zwracam na to uwagę człowiekowi, najczęściej słyszę „że to taki fajny pies, który z każdym musi się przywitać". Jest to wymówka do braku umiejętności przywołania swojego psa oraz przekonanie, że musi się on z każdym witać - uważa trenerka.
Jej zdaniem, zawsze należy zapytać drugiej osoby, czy psy mogą się ze sobą przywitać. Bo skoro jeden jest na smyczy, to zapewne jest ku temu jakiś powód. Może jest lękliwy i ucieka, albo agresywny w stosunku do innych zwierząt. Może jest to suczka w trakcie cieczki albo pies w czasie treningu ze swoim opiekunem. Gdy nagle podbiega do nich jakieś inne zwierzę, nie czują się z tym dobrze.
- Psy generalnie nie powinny się ze sobą witać, gdy są na smyczy. Tymczasem wiele ludzi, choć trzyma psa, popuszcza smycz i na to zezwala. Robią źle. Po pierwsze, plątające się między nogami smycze mogą doprowadzić do kontuzji psa, a nawet jego właściciela. Poza tym, każdemu z nas powinno zależeć, by pies chodził ładnie na smyczy, czyli nie ciągnął i nie szarpał. Jeśli pozwolimy mu raz czy drugi na witanie z innymi przedstawicielami gatunku, dajemy mu sprzeczne komunikaty i utrwalamy złe nawyki - tłumaczy Katarzyna Nowicka.

Od paru miesięcy Psami Swoi organizuje w Chrzanowie integracyjne spacery z psami i każdego właściciela czworonoga zachęca do udziału w nich. To dobra okazja, by popracować z pupilem i pozwolić mu realizować swoje psie potrzeby. Wtedy też swobodnie, bez smyczy, może się przywitać z pozostałymi uczestnikami spaceru i wspólnie się pobawić.
(AJ)

Przełom nr 20 (1295) 24.5.2017