Nie masz konta? Zarejestruj się

Porady

Za większość pożarów odpowiedzialny jest człowiek

15.03.2017 08:42 | 5 komentarzy | 1 535 odsłona | red

Gdy zima zaczyna ustępować wiośnie, niektórzy ludzie zaczynają wypalać trawy. Są przekonani, że w sposób naturalny użyźni to glebę. W pożarach giną setki zwierząt i wiele gatunków roślin. Czasem też ludzie. Tylko w minionym tygodniu zgłoszeń o pożarach nieużytków było kilkanaście.

5
Za większość pożarów odpowiedzialny jest człowiek
FOT. ARCHIWUM PSP
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- Obszary zeszłorocznej, wysuszonej roślinności, stanowią doskonały materiał palny. Po zimie trawy płoną bardzo szybko. Prędkość rozprzestrzeniania się pożaru może wynosić ponad 20 kilometrów na godzinę. Pomaga w tym także wiatr. W przypadku dużej jego prędkości i gwałtownej zmiany kierunku, pożary bardzo często wymykają się spod kontroli i przenoszą na pobliskie lasy i zabudowania. Niejednokrotnie w takich pożarach ludzie tracą dobytek całego życia. Występuje również bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt - tłumaczy Piotr Bębenek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chrzanowie. Przypomina, że wypalanie traw jest zabronione. Podpalaczom grozi kara grzywny, a nawet aresztu.
Straty ekologiczne spowodowane wypalaniem traw

Pożary traw niszczą faunę i florę.
Ziemia wyjaławia się, zahamowany zostaje bardzo pożyteczny, naturalny rozkład resztek roślinnych oraz asymilacja azotu z powietrza.

Do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi, jak i zwierząt.
Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków ptaków gnieżdżących się na ziemi i w krzewach. Palą się również gniazda już zasiedlone, a zatem z jajeczkami lub pisklętami (np. tak lubianych przez nas wszystkich skowronków).
Dym uniemożliwia pszczołom i trzmielom oblatywanie łąk. Owady giną w płomieniach, co powoduje zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów, a w konsekwencji obniżenie plonów roślin.

Giną zwierzęta domowe, które przypadkowo znajdą się w zasięgu pożaru (tracą orientację w dymie, ulegają zaczadzeniu). Dotyczy to również dużych zwierząt leśnych, takich jak sarny, jelenie czy dziki.

Płomienie niszczą miejsca bytowania zwierzyny łownej, m.in. bażantów, kuropatw, zajęcy, a nawet saren.
W płomieniach lub na skutek podwyższonej temperatury ginie wiele pożytecznych zwierząt kręgowych: płazy (żaby, ropuchy, jaszczurki), ssaki (krety ryjówki, jeże, zające, lisy, borsuki, kuny, nornice, badylarki, ryjówki i inne drobne gryzonie).
Przy wypalaniu giną mrówki. Jedna ich kolonia może zniszczyć do 4 milionów szkodliwych owadów rocznie. Mrówki, zjadając resztki roślinne i zwierzęce, ułatwiają rozkład masy organicznej oraz wzbogacają warstwę próchnicy; „przewietrzają" glebę. Podobnymi sprzymierzeńcami w walce ze szkodnikami są biedronki zjadające mszyce.
Ogień uśmierca wiele pożytecznych zwierząt bezkręgowych, m.in. dżdżownice (które mają pozytywny wpływ na strukturę gleby i jej właściwości), pająki, wije, owady (drapieżne i pasożytnicze).
Podczas pożaru powstaje duże zadymienie, które jest szczególnie groźne dla osób przebywających w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca spalania, z uwagi na wysoką toksyczność dymu.
Duże zadymienie powoduje zmniejszenie widoczności na drogach i liniach kolejowych, co może prowadzić do powstania groźnych w skutkach kolizji i wypadków.
Od palącego się poszycia gleby zapaleniu ulega podziemna warstwa torfu, który może spalać się do kilku metrów w głąb, w zależności od jego porowatości związanej z dostępem tlenu. Są to pożary długotrwałe (nawet do kilku miesięcy) i wyjątkowo trudne do ugaszenia. Ponadto, w przypadku, gdy zwykła łąka po pożarze traw regeneruje się przez kilka lat, pokłady torfu potrzebują na to wiele setek lat.
(materiał PSP)

Przełom nr 10 (1285) 8.3.2017