Nie masz konta? Zarejestruj się

Porady

O błędach w wychowaniu psa ciąg dalszy

22.02.2017 11:34 | 0 komentarzy | 1 137 odsłona | red

Wobec psa nie wolno używać siły. Bicie to nie błąd, tylko znęcanie się nad zwierzęciem. Musimy być także konsekwentni w działaniu. O czym jeszcze powinniśmy pamiętać, chcąc mieć w domu szczęśliwego i posłusznego przyjaciela? Radzi Katarzyna Nowicka, prowadząca w Chrzanowie szkołę pozytywnego szkolenia psów PsamiSwoi.

0
O błędach w wychowaniu psa ciąg dalszy
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Właściciele małych czworonogów, gdy są zaniepokojeni, często biorą je na ręce. To błąd.

- Psy czują się dobrze na ziemi, a nie w powietrzu. Tymczasem ludzie najczęściej biorą małe psy na ręce w obawie przed przywitaniem się z innym zwierzęciem, albo żeby je uspokoić. Podniesienie zwierzaka, gdy szczeka, jest daniem aprobaty dla takiego zachowania. Psy robią to znowu, bo wydaje im się, że to prawidłowa reakcja. Z kolei podnoszenie w obawie przed przywitaniem z innym czworonogiem to sygnał: „On jest groźny i niebezpieczny, więc lepiej go unikać". W efekcie pojawiają się problemy w komunikacji - tłumaczy Katarzyna Nowicka.

Uniemożliwianie kontaktu z innymi czworonogami to kolejny błąd. Psiaki do prawidłowej komunikacji ze sobą potrzebują swobody, aby w razie sytuacji konfliktowej móc się z niej wycofać. Trzymanie ich na smyczy, gdy chcą się przywitać, może prowadzić do konfliktów. Ponadto uczy nieładnego zachowania.

- Większość opiekunów, trzymając napiętą smycz, bardzo często w pewnym momencie postanawia odciągnąć psa od przywitania. Ten, doskonale wyczuwając obawy i stres człowieka, rusza z atakiem na dotychczas wąchanego, drugiego czworonoga. Takie zachowanie może prowadzić do utrwalenia tzw. agresji smyczowej - wyjaśnia.

Kolejny błąd dotyczy puszczania zwierząt ze smyczy. Potem często jest problem z ich przywołaniem.
- Podstawowym działaniem powinno być wówczas szkolenie z zakresu posłuszeństwa. Warto się też zastanowić dlaczego pies nie chce wracać. Często ma ciekawsze sprawy do „załatwienia" niż słuchanie. Bywa jednak, że człowiek w sposób nieudolny usiłuje nakłonić go do powrotu poprzez gonienie i wykrzykiwanie aby natychmiast wrócił. Takie zachowanie jest w oczach psa świetną zabawą: „ja uciekam - ty gonisz". Nie należy spodziewać się, że zechce do nas przyjść. W takiej sytuacji należy postąpić inaczej: zawołać raz, odwrócić się i iść w przeciwną stronę - podpowiada trenerka

Kolejna rzecz to nieświadome nagradzanie za zachowanie niepożądane. Na przykład odpychanie czy mówienie do psa, gdy żebrze przy stole albo po nas skacze. Sposobem na wyeliminowanie takiego zachowania jest całkowite ignorowanie tego, co robi. Wówczas po pewnym czasie pies przestaje skakać. (oprac. AJ)
Przełom nr 7 (1282) 15.2.2017