Nie masz konta? Zarejestruj się

Historia

Pałac Potockich na pierwszej stronie ,,Kłosów"

31.01.2018 14:30 | 1 komentarz | 1 542 odsłona | red

W październiku 1873 roku hrabina Zofia i jej niedawno owdowiała synowa Katarzyna Adamowa Potocka mogły mieć satysfakcję, że ich rodowa siedziba jest prezentowana w jednym z najważniejszych pism kulturalnych wydawanych w języku polskim w drugiej połowie XIX wieku.

1
Pałac Potockich na pierwszej stronie ,,Kłosów"
Choć tygodnik ,,Kłosy" ukazywał się na terenie zaboru rosyjskiego, to kupienie go w Krzeszowicach nie stanowiło większego problemu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Fronton pałacu pokazany na drzeworycie wykonanym przez Piotra Dyamentowskiego zachęcał, aby sięgnąć do wnętrza tygodnika, gdzie czekały informacje o walorach uzdrowiskowych i pięknie Krzeszowic. Piszącemu artykuł sprawy wód leczniczych musiały być bardzo bliskie, bo przypomniał historię rozwoju krzeszowickiego zdroju, ale też uczciwie przyznał, że czasy świetności ma on już za sobą. Według autora tekstu palmę pierwszeństwa wśród lokalnych uzdrowisk dzierżyły już wtedy podkrakowskie Swoszowice. Wcale jednak nie umniejszało to atrakcyjności turystycznej Krzeszowic: ,,Mieszkańcy Krakowa w porze letniej tu się ochotnie zbierają, zapełniają wszystkie domki, aby odetchnąć świeżym powietrzem i uniknąć skwaru wśród zacieśnionych murów starego grodu".

Można także przeczytać, że okoliczne krajobrazy były wyjątkowe: ,,Góry uwieńczone lasami, nagie skały, bujne łąki koszone po trzy i cztery razy rocznie, powabne doliny (...) Drogi obsadzone starodrzewem." Chyba nawet sami Krzeszowiczanie nie myślą o swoim miasteczku tak dobrze...

Autor bardzo pochlebnego tekstu nie dogadał się chyba z wydawcą, bo napisał: ,,Pałac tutejszy zwany Vauxhall w rycinie podajemy", a ,,podano" nie służący kuracjuszom Vauxhall, tylko pałac Potockich. Z punktu widzenia dzisiejszego czytelnika to nawet lepiej, bo można obejrzeć sylwetkę pałacu w czasach jego świetności.
W Krzeszowicach czytano z pewnością nie tylko ten numer warszawskiego czasopisma. Tygodnik ,,Kłosy", którego wydawcą był Franciszek Lewental, ukazywał się od 1865 do 1890 roku.

Jak głosił podtytuł, było to czasopismo ilustrowane tygodniowe, poświęcone literaturze, nauce i sztuce. Na jego łamach publikowali Kraszewski, Eliza Orzeszkowa czy Maria Konopnicka.

W ,,krzeszowickim" numerze publikowała swój tekst młodziutka wtedy Maria Szeliga, dziś bardziej znana z walki o prawa kobiet niż ze swej twórczości. ,,Kłosy" ilustrowali m.in. Franciszek Kostrzewski, Aleksander Gierymski czy Alfred Wierusz-Kowalski.

Czasopismo wydawano w nakładzie około 5 tysięcy egzemplarzy. Choć periodyk ukazywał na terenie zaboru rosyjskiego, to kupienie go w Galicji nie stanowiło większego problemu. Z Krzeszowic wystarczyło się wybrać do księgarni Daniela Edwarda Friedleina przy krakowskim Rynku Głównym (w 1873 roku należała ona już do Józefa, syna zmarłego w 1850 roku i pochowanego w Krzeszowicach Daniela Edwarda).

Jeśli ktoś ma ochotę przejrzeć ,,Kłosy" w XXI wieku, musi kupić dość drogie egzemplarze na rynku antykwarycznym, albo sięgnąć do archiwów ze zdigitalizowanymi numerami czasopisma.
(LS)
Przełom nr 4 (1329) 24.1.2018