Nie masz konta? Zarejestruj się

Historia

Forteca dla jednej rodziny i ewentualnie sąsiadów

28.06.2017 11:02 | 0 komentarzy | 1 190 odsłona | red

W Pisarach, na krańcach dawnego powiatu chrzanowskiego, stoi dwór obronny. Bardzo solidnie wyglądająca, choć niewielka budowla, zasługuje aby zobaczyli ją ludzie, którzy przyjechali zwiedzać zamek Tenczyn. Choć obiekt można obejrzeć tylko z zewnątrz, warto się do Pisar wybrać.

0
Forteca dla jednej rodziny i ewentualnie sąsiadów
Wejście do dworu obronnego w Pisarach nie było łatwe, nawet jeśli przybywało się ze zwykłą wizytą. Do środka prowadzą ciasne drzwi a nie reprezentacyjne podwoje.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Dwory obronne, zwane czasem lamusami, jak ten chrzanowski, pełniły w XVI i XVII wieku rolę mieszkania, a w razie zagrożenia były schronieniem dla rodziny czy kogoś z sąsiedztwa. Solidne, metrowe, a nawet grubsze mury, pozwalały przetrwać atak i poczekać na odsiecz.

Rodzina Pisarskich, która budowała swój zespół dworski w XVII wieku, zadbała, aby miejsce było naturalnie obronne, a budynki solidne i zdatne nawet do długiej obrony. Jeśli miało się tak wojowniczą naturę jak Jan i Stanisław Pisarscy, to równie prawdopodobna była sąsiedzka wizyta, jak zajazd. Sami Pisarcy podobno najchętniej nawiedzali z bronią w ręku dziedziców pobliskiego Siedlca.
Dwór pisarski to zbudowany na planie kwadratu, piętrowy, podpiwniczony budynek. Od frontu zwraca uwagę drewniany, piętrowy ganek, przez który po schodach wchodziło się do reprezentacyjnego pomieszczenia budowli. Walory obronne dworu to przede wszystkim nieliczne i małe okienka na dolnej kondygnacji i równie niewielkie drzwi. Większe okna są na pierwszym piętrze, gdzie z racji wysokości nie da się już przez nie wedrzeć do izby. Całość nakrywa czterospadowy, namiotowy dach. Od strony obecnego warzywnika doskonale widać wzmacniające konstrukcję szkarpy.

Piwnice dworu pozwalały na bezpieczne przechowywanie zapasów, parter służył do obrony, a na cele mieszkalne czy reprezentacyjne przeznaczano piętro. Na obu poziomach pierwotnie była tylko jedna izba, ale po przebudowie w XX wieku podzielono górną kondygnację na mniejsze pomieszczenia.

Po pracach remontowych przeprowadzonych w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku ściany zewnętrzne nie noszą śladów po wizytach sąsiadów rozjuszonych swawolami Pisarskich, ale przede wszystkim zniknęły ślady wielkich zniszczeń z czasów II wojny światowej.
Jeszcze nie tak dawno dwór był używany jako galeria sztuki, teraz stoi pusty.
(LS)
Przełom nr 24 (1299) 21.6.2017