Nie masz konta? Zarejestruj się

Dulowa

Po meczu w Dulowej doszło do bijatyki

19.08.2017 19:56 | 58 komentarzy | 16 089 odsłon | Michał Koryczan
Ostatnia aktualizacja: 19.08.2017 21:56

Rozcięty nos, wybity ząb oraz urazy głów. To efekt bójki piłkarzy po spotkaniu UKS Dulowa z Victorią Zalas.

58
Po meczu w Dulowej doszło do bijatyki
Po meczu UKS Dulowa z Victorią Zalas doszło do bijatyki
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Już podczas meczu iskrzyło pomiędzy niektórymi zawodnikami obu drużyn. Nie brakowało prowokujących zachowań i fauli.

Do prawdziwie skandalicznych zachowań doszło jednak po końcowym gwizdku arbitra. Część piłkarzy pomyliło najwyraźniej dyscypliny sportowe. Doszło do regularnej bijatyki. W jej efekcie kilka osób schodziła do szatni z urazami głowy, a nawet rozciętym nosem i wybitym zębem.

Siedmiu futbolistom (Mateuszowi Niewczasowi, Dawidowi Kurzańskiemu, Karolowi Kowalikowi i Kamilowi Burdalskiemu z Dulowej i Tomaszowi Stryczkowi, Damianowi Dudkowi i Krzysztofowi Ślusarczykowi z Zalasu) sędzia pokazał czerwone kartki. Na miejsce przyjechała policja oraz karetka pogotowia.

- To jest skandal. Pomijam to, że zawodnicy obu ekip się prowokowali. Nie bronię tutaj nikogo. Ale z czymś takim, co zdarzyło się po meczu nigdy się wcześniej nie spotkałem. Nie było żadnego porządkowego. Nasz piłkarz leży na ziemi, a rywale go kopią. Na pewno tak tego nie zostawię - mówi Marcin Kapusta, bramkarz i prezes Victorii.

- Ciężko mi się po tym otrząsnąć. Całą sytuację sprowokowali zawodnicy przyjezdni. Nie mogli się pogodzić z porażką. Przyjechali bez trenera i nie miał kto ich złapać za przysłowiowy pysk. Nerwy puściły. Takie rzeczy nie powinny się dziać - mówi Jakub Wilk, golkiper UKS.