Nie masz konta? Zarejestruj się

Dulowa

Potrącona policjantka trafiła do szpitala

28.03.2016 12:38 | 3 komentarze | 7 464 odsłon | Marek Oratowski

Kierowca z Nowego Targu uciekając przed patrolem potrącił w Dulowej w niedzielny wieczór policjantkę. Kobieta odniosła obrażenia.

3
Potrącona policjantka trafiła do szpitala
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Do zdarzenia doszło po godz. 20.
- W trakcie pomiaru prędkości przy ulicy Krakowskiej w Dulowej policjanci chcieli zatrzymać samochód marki renault. Kierowca nie zatrzymał się i zaczął się oddalać. Funkcjonariusze podjęli pościg, uniemożliwiając dalszą jazdę samochodu. Jednak policjantka, która podeszła do pojazdu, została potrącona przez kierowcę. Ten po raz drugi usiłował uciekać. Po chwili został skutecznie zatrzymany - relacjonuje Robert Matyasik, rzecznik KPP w Chrzanowie.
Okazało się, że za kierownicą renault siedział 81-letni mieszkaniec Nowego Targu. Był trzeźwy, ale pobrano mu też krew na zawartość narkotyków.
Mężczyzna przebywa w policyjnym areszcie. Nie miał przy sobie prawa jazdy. Może usłyszeć zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza. Grozi za to do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Policjantka z ogólnymi obrażeniami została odwieziona do szpitala.

W pierwszy dzień świąt doszło też do dwóch zdarzeń z udziałem nietrzeźwych uczestników ruchu. Około godz. 17 przy ulicy Pogorskiej w Chrzanowie pod sklep podjechał mężczyzna na skuterze. Chwiejnym krokiem zaczął iść w jego kierunku. Jeden z mieszkańców powiadomił o tym fakcie oficera dyżurnego komendy. Po przyjeździe policjanci zatrzymali 33-latka. Miał prawie trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów.
W tym samym czasie podobny sygnał mundurowi dostali o kierowcy, który w Wygiełzowie podjechał na stację paliw. Patrol, który się tam pojawił, zbadał trzeźwość 45-letniego mieszkańca Chrzanowa. Okazało się, że i on wydmuchał prawie trzy promile.
- Dobrze, że mieszkańcy informują nas o swoich podejrzeniach dotyczących nietrzeźwości kierujących. Dzięki nim mogliśmy wyeliminować te osoby z ruchu drogowego - komentuje Robert Matyasik.