• Blogi
  • Tv przełom
  • Redakcja
  • Reklama
  • Konkursy
  • Drukarnia
  • Interwencje
  • Tu jesteśmy
  • Archiwum
  • Forum
  • Urlop na relaks, nie na gonienie po urzędach

    • Data dodania artykułu: 02.03.2016, 14:05, wyświetleń: 934

    Na forum przelom.pl od kilku tygodni toczy się dyskusja na temat godzin otwarcia chrzanowskiego starostwa. Część forumowiczów zajmuje pewnie urzędowe posady, bo pomysł wydłużenia godzin pracy torpeduje, jak się da, ale część upiera się, że urząd powinien być dla ludzi i zamykanie go o 16 czy nawet 17 to kpina. Ja trzymam z grupą dopominającą się wydłużenia czasu pracy.

    Starostwo to tylko przykład, bo temat dotyczy też lokalnych urzędów miejskich, zamykanych w podobnych godzinach.

    Zerknęłam więc do internetu, by zobaczyć, jak to robią inni. Z przeglądu wynika, że otwarcie urzędów – w jeden dzień w tygodniu – do godz. 18 nie należy do rzadkości (są też i takie czynne do godz. 19). Oczywiście chodzi o te wydziały, w których ludzie załatwiają najwięcej spraw, dotyczących np. dowodów osobistych czy rejestracyjnych, praw jazdy, paszportów, meldunków, pozwoleń na budowę.

    Zauważyłam też jedną prawidłowość, w większych miastach te godziny pracy urzędu i formy komunikowania się z mieszkańcami są przyjaźniejsze.

    We Wrocławiu np. magistrat, a właściwie urzędowe Centra Obsługi Mieszkańców, czynne są do godz. 17.15, ale do godz. 18 pod łatwym do zapamiętania numerem telefonu (siedem siódemek) zastaniemy osoby, które udzielą nam kompleksowej informacji we wszelkich urzędowych sprawach czy załatwią te niewymagające osobistej wizyty w urzędzie.

    Domyślam się, że późnym popołudniem faktycznie może być mniej interesantów. Zgadzam się jednak z jednym z internautów, tłumaczącym, że nawet dla tych nielicznych urząd czynny dłużej to jedyna szansa, by pozałatwiać sprawy po pracy, bez konieczności brania urlopu wypoczynkowego.

     

    Komentarze: Brak komentarzy do tego artykułu.