• Blogi
  • Tv przełom
  • Redakcja
  • Reklama
  • Konkursy
  • Drukarnia
  • Interwencje
  • Tu jesteśmy
  • Archiwum
  • Forum
  • Bractwo sprawy nie załatwi

    Trudno podjąć burmistrzowi Trzebini Stanisławowi Szczurkowi męską decyzję w kwestii ruchu na Rynku. A to ugina się pod argumentami tamtejszych przedsiębiorców, a to nie chce się narazić radnym. Młodzi stażem politycy tak mają, skrycie marząc, żeby rozwiązanie przyniosło życie. I pewnie przyniesie, ale nieprędko. 

    Biblioteka robi kulturę, a dom kultury komercję

    Przeczytałam z uwagą publikowany w tym numerze "Przełomu" wywiad z dyrektorką chrzanowskiej biblioteki. Jasno z niego wynika, że książnica, na wzbogacanie księgozbioru (a czytelnictwo wydaje się być jej funkcją zasadniczą) wydaje zaledwie 1,5 procent (ok. 70 tys. zł) z około 3-milionowego budżetu. Nie ukrywam, że zadziwiłam się niezmiernie. Że nie jest to dobrze, upewniłam się, porównując tę kwotę z wydatkami biblioteki w Trzebini. A ta wydaje na zakup nowych książek tyle samo, co chrzanowska przy o połowę mniejszym budżecie.

    Plenerowe wigilie

    Miłośniczką plenerowych imprez nie jestem, ale pójścia na trzebiński Rynek na świętowanie jego odnowienia odmówić sobie nie mogłam. Tak jak setki mieszkańców miasta, miałam po prostu potrzebę wyjścia z domu, bo w naszym mieście imprezy masowe organizowano w dawnych czasach tylko 1 maja. A przecież centralny punkt miasta właśnie takim spotkaniom ma służyć. Poza tym, rynki rewitalizuje się raz na kilkaset lat, więc zamanifestowanie radości, że mamy tu wreszcie coś nowego i ładnego, jest chyba jak najbardziej na miejscu.

    Internetowe wspominki

    Przy okazji zbierania materiału do kolejnego, rocznicowego podsumowania wydarzeń na portalu przelom.pl naszła mnie wątpliwość: od kiedy „Przełom” istnieje w internecie? Pamiętałem jedynie, że z pewnością pierwsza strona www pojawiła się w drugiej połowie lat 90. 

    • Czytaj więcej
    • Artykuł na blogu Piotrek Tarczyński
    • 19.12.2011, 14:20

    Korepetycje - moda na sukces

      Większość licealistów wie, inni pewnie niebawem się dowiedzą, że korepetycje nie są już dziś domeną szkolnych słabeuszów. Jeszcze kilkanaście lat temu rodzice posyłali na nie dzieci, które sobie nie radziły z jakimś przedmiotem, żeby je uratować przed oceną niedostateczną na semestr. I była to trochę wstydliwa historia. Przynajmniej nikt się chodzeniem na korepetycje specjalnie nie chwalił. 

    Przystanki mamy jak w Azji

    Będąc niedawno w centralnej Azji pokazałam młodym ludziom kilka filmików TV Przełom. Najbardziej spodobał się ten zatytułowany "Przystankowa moda". - O! Wasze przystanki są takie same jak u nas! Bez ścian i dachu, nie chronią przed deszczem i śniegiem, każdy inny, niezbyt czysty - usłyszałam radość w głosie Burułkan z Kirgistanu, która kilka lat temu studiowała w naszym kraju polonistykę i wydawało się jej, że w komunikacyjnym rozwoju jesteśmy już dużo dalej.

    "Nie" dla sportowych oszustów

    Fair-play. Postawa cechująca się m.in. odrzuceniem różnego rodzaju oszustw sportowych. Wydawałoby się, że gdzie jak gdzie, ale na poziomie amatorskim, gdzie chodzi przede wszystkim o zabawę, uczciwość jest na porządku dziennym.

    Powiedzcie to kardiologom

    W 42. numerze „Przełomu” mogą państwo nie po raz pierwszy przeczytać o nierozwiązanym problemie z dodzwonieniem się do rejestracji przychodni NZOZ w Trzebini i ZLA w Chrzanowie. Czołówka gazety jest o podobnej sprawie. Dotyczy rekordowej kolejki pacjentów chcących zarejestrować się w szpitalu do lekarza specjalisty na przyszły rok. Zapewnienia o rozwiązaniu tych problemów słyszeliśmy od osób zarządzających już wiele razy. Czy tego naprawdę nie da się załatwić?

    Hesja odleciał w Krakowie

    Najważniejsza jest dobra zabawa. Wtedy też powstają dobre zdjęcia - mówił w sobotę, podczas wernisażu wystawy „Odloty hesji” w Krakowie, Sławek Krajniewski - jeden z najlepszych polskich fotografów lotnictwa.

     

    • Czytaj więcej
    • Artykuł na blogu Piotrek Tarczyński
    • 24.10.2011, 13:58

    Mniej mrówek

    Tadeuszowi Arkitowi, jedynemu posłowi, jaki może zabiegać o interesy mieszkańców sporej części ziemi chrzanowskiej (jest jeszcze poseł Andrzej Adamczyk w Krzeszowicach, ale to inny okręg wyborczy), marzy się kierowanie parlamentarną komisją ochrony środowiska.

    • Czytaj więcej
    • Artykuł na blogu Tadeusz Jachnicki
    • 24.10.2011, 10:53