Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

Trzebińscy piłkarze polegli w Nowym Targu. Trener Kowalik: Zdecydował karny z kapelusza (WIDEO)

14.04.2018 17:50 | 48 komentarzy | 4 239 odsłony | Michał Koryczan
Ostatnia aktualizacja: 16.04.2018 21:10

Zawodnicy MKS Trzebinia przegrali piąty ligowy mecz w tym roku. W sobotę ulegli na wyjeździe Podhalu Nowy Targ.

48
Trzebińscy piłkarze polegli w Nowym Targu. Trener Kowalik: Zdecydował karny z kapelusza (WIDEO)
Marek Mizia (z prawej, podczas jesiennego meczu MKS - Podhale) zagrał w sobotę przeciwko swoim byłym kolegom klubowym z Trzebini
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Materiał wideo:

PIŁKA NOŻNA

III liga - grupa czwarta


Podhale Nowy Targ - MKS Trzebinia 3-0 (0-0)

1-0 Dawid Dynarek (60-karny), 2-0 Marcin Przybylski (82), 3-0 Sebastian Dziedzic (90+5)

Podhale: Niemira - Drobnak (86. Bedronka), Lewiński, Cyfert, Barbus, Dynarek, Ligienza, Mizia, Kuźma, Przybylski (86. Borczyński), Pląskowski (876. Dziedzic)

MKS: Wróbel - Stokłosa, Ochman, Górka, Jagła, Chlebda (61. Sochacki), Kłusek (81. Jarosz), Majcherczyk, Świętek (74. Rogóż), Porębski (61. Stanek), Sołtys

Sędziował: Jacek Pieron (Kielce)

Zawodnicy trzebińskiego MKS ponieśli piątą porażkę w szóstym tegorocznym meczu ligowym. W sobotę ekipa z Nowego Targu w pełni zrewanżowała się „żółto-czarnym" za jesienną porażkę.
Szkoleniowiec gości Jerzy Kowalik dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie, w porównaniu do ostatniego, przegranego meczu z Chełmianką. W bramce tym razem stanął Tomasz Wróbel, a w środku pomocy Mateusz Majcherczyk. Na prawy skrzydle mecz rozpoczął z kolei Bartłomiej Chlebda, a Radosław Górka tym razem zagrał w środku defensywy.
W ekipie Podhala od pierwszej minuty wystąpił Marek Mizia, który jeszcze w rundzie jesiennej bronił barw MKS (strzelił nawet gola w wygranym przez trzebinian 4-1 spotkaniu z Nowym Targiem).
W pierwszej odsłonie przewagę mieli gospodarze, ale nie potrafili jej przełożyć na zdobycz bramkową. Kwadrans po przerwie miejscowi cieszyli się już jednak z prowadzenia. Rzut karny pewnym strzałem na gola zamienił Dawid Dynarek, były gracz Soły Oświęcim.
Na kolejne trafienie trzeba było czekać do 82. minuty. Wówczas Tomasza Wróbla pokonał Marcin Przybylski. Wynik na 3-0 dla Podhala ustalił w doliczonym czasie gry Sebastian Dziedzic.

- Nie powinniśmy przegrać tego spotkania. Remis byłby najsprawiedliwszym wynikiem. Decydującym momentem w meczu było podyktowanie przez sędziego karnego „z kapelusza". Gdyby nie ta sytuacja, spotkanie wyglądałoby inaczej. Przy stanie 0-2 mogliśmy zdobyć kontaktowego gola. Niestety okazji nie wykorzystali Sochacki i Stanek. Mimo że mieliśmy trudną sytuację i do Nowego Targu pojechaliśmy w szesnastu, zawodnicy walczyli. Zagrali dobry mecz. Szkoda tylko, że nie zdobyliśmy punktów. Trzeba ich teraz szukać w pojedynku z Podlasiem - mówi Jerzy Kowalik, trener MKS.