Nie masz konta? Zarejestruj się

Porady

Nasza obecność jest najważniejsza

08.11.2017 13:21 | 0 komentarzy | 417 odsłon | red

Przed podjęciem tak ważnej decyzji trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw. Przede wszystkim, czy będziemy mieli czas dla nowego przyjaciela. Jeśli odpowiedź brzmi tak, należy się przygotować na jego powitanie.

0
Nasza obecność jest najważniejsza
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Zwierzaki ze schroniska zazwyczaj są bardzo kochane i dozgonnie oddane nowym właścicielom. Początki przyjaźni mogą być jednak trudne.
- Decydując się na adopcję psa ze schroniska lub innej placówki, opiekującej się bezdomnymi zwierzętami, najczęściej sami jesteśmy przejęci tym faktem i zestresowani. Bywa, że zapominamy, że psiak ma ze sobą bagaż, często nieprzyjemnych, doświadczeń lub nieznaną nam, przykrą historię. Aby zapewnić mu komfort, szczególnie w pierwszych dniach w nowym domu, zapewnijmy mu swoją obecność. Najlepiej, jeszcze przed zabraniem psa do domu zapoznać się z nim, wziąć na długi spacer. To na pewno pozwoli na zmniejszenie stresu, jakim jest pojawienie się nowych opiekunów - radzi Katarzyna Nowicka, trenerka psów, prowadząca w Chrzanowie swoją szkołę tresury PsamiSwoi.

Po przyprowadzeniu psa do domu powinniśmy się postarać, by wszystkie rzeczy dobrze mu się kojarzyły. Mówić do niego spokojnym głosem, często chwalić, głaskać, przytulać, nagradzać smakołykami, często się z nim bawić.
- Nasza obecność jest niezmierne ważna. Dlatego warto przez pierwsze dni jak najmniej pracować i jak najwięcej czasu poświęcać psu - podpowiada Nowicka.

Należy też zadbać o potrzeby nowego członka rodziny: zapewnić mu spacery, możliwość przywitania się i zabawy z innymi psami i ludźmi, tropienia, węszenia, kopania dziur, turlania się w trawie.
- Zacznijmy też wprowadzać nowe rytuały: stałe pory posiłków i spacerów, kilka zabawek do dyspozycji, a jedna czy dwie do wspólnej zabawy, noszenie konkretnych szelek czy obroży na spacery. Wprowadzanie rytuałów, czyli stałych punktów dnia, powoduje wyciszenie i uspokojenie czworonoga. I tak jest już w trudnej, bo nowej sytuacji
- podkreśla ekspertka. (AJ)
Przełom nr 43 (1319) 31.10.2017