Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

Niespodzianka w Trzebini. MKS remisuje z liderem

16.09.2017 09:51 | 34 komentarze | 4 432 odsłony | Michał Koryczan
Ostatnia aktualizacja: 16.09.2017 19:11

Piłkarze trzebińskiego MKS zremisowali na swoim boisku z Resovią Rzeszów w sobotnim meczu trzeciej ligi.

34
Niespodzianka w Trzebini. MKS remisuje z liderem
Marek Mizia (przy piłce) zdobył bramkę dla MKS w remisowym starciu z Resovią
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

PIŁKA NOŻNA

III liga - grupa czwarta


MKS Trzebinia - Resovia Rzeszów 1-1 (0-0)

1-0 Marek Mizia (59), 1-1 Bartlomiej Buczek (62)

MKS:
Szymala - Stokłosa (90. Michalec), Kalinowski, Ochman, Sawczuk (65. Jagła), Kowalik, Cichy, Górka (81. Kłusek), Mizia (79. Świętek), Porębski (89. Małodobry), Stanek

Resovia: Pietryka - Kowal, Domoń, Pyrdek, Buczek, Makowski, Kaliniec, Kmiotek (60. Kwiek), Hass (60. Ogrodnik), Drobot (84. Antonik), Staszczak

Obie drużyny zmierzyły się ze sobą po raz trzeci w historii. Poprzednie dwie konfrontacje (w minionym sezonie) zakończyły się triumfem klubu z województwa podkarpackiego.
W Rzeszowie gospodarze wygrali 3-2 (gola dla miejscowych zdobyli: Konrad Domoń, Dawid Bieniasz i Przemysław Żmuda, a dla gości: Marek Mizia i Kamil Włodyka). Z kolei w Trzebini zwyciężyli 1-0 po trafieniu Sebastiana Dziedzica. Niecodziennego wyczynu dokonał wówczas golkiper MKS Kacper Szymala, broniąc dwa rzuty karne.
Trzebinianie nie zamierzali jednak składać broni przed starciem z liderem, który w tym sezonie nie znalazł jeszcze pogromcy. Po dobrej grze zremisowali z ekipą z Rzeszowa.
MKS dobrze wszedł w mecz, nie pozwalając przyjeZdnym narzucić swojego stylu gry. W 6. minucie z dystansu uderzał Cichy, ale wprost w ręce bramkarza. W 21. minucie po kontrze Mizia dograł mocną piłkę na szósty metr, ale ta nie dotarła do Stanka.
Z czasem rywale coraz częście jzaczęli gościć pod bramką miejscowych. W 30. minucie ładnie z dystansu uderzył Hass, ale świetna interwencja popisał się Szymala. W 37. minucie po centrze z prawej strony przed szansą stanął Buczek, ale pilka wylądowała w rękach golkipera gospodarzy.
W 50. minucie z kilku metrów strzelał Drobot. W ostatniej chwili został jednak zablokowany przez obrońcę.
W 59. minucie to jednak "żółto-czarni" wyszli na prowadzenie. Po prostopadłym podaniu Mizia wpadł w pole karne i strzałem w długi róg otworzył wynik meczu.
Radość gospodarzy trwała tylko trzy minuty. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Buczek strzałem głową doprowadził do remisu.
W 70. minucie gości byli bardzo bliścy objęcia prowadzenia. Pyrdek trafił jednak tylko w poprzeczkę po dokładnym podaniu od Buczka.
W 73. minucie Kowalik trafił do bramki, ale arbiter - mimo protestów gospodarzy - dopatrzył się spalonego i gola nie uznał.
W 80. minucie szczęście znów dopisało MKS. W poprzeczkę trafił bowiem Ogrodnik.
Do końca zawodów żadnej z ekip nie udało się już strezlić bramki i tym sposobem MKS zdobył pierwszy w historii punkt w starciu z Resovią.

- Szkoda, że moje trafienie nie dało trzech punktów. Zbyt szybko pozwoliliśmy Resovii na wyrównanie. Na boisko wyszliśmy bez zbytniego respektu dla przeciwnika. Nie patrzyliśmy, że to lider. Skoro przyjeżdżają do nas, to oni mają się nas bać. Ta liga jest bardzo wyrównana. Szanujemy ten remis zdecydowanie, ale pozostaje niedosyt, bo to my prowadziliśmy. Wynik wydaje się sprawiedliwy. Teraz czeka nas ciężki mecz z Motorem. Do Lublina na pewno nie pojedziemy na wycieczkę, ale żeby powalczyć o punkty - mówi Marek Mizia, skrzydłowy MKS.


Klasa okręgowa - Chrzanów


Zagórzanka Zagórze - Zatorzanka Zator 1-0

KS Chełmek - LKS Żarki 3-0


Klasa okręgowa - Kraków

Świt Krzeszowice - Garbarnia II Kraków 2-0


Klasa A - Chrzanów

MKS Alwernia - Victoria Zalas 0-2

MKS Fablok Chrzanów - Promyk Bolęcin 1-1

Błyskawica Myślachowice - Jutrzenka Ostrężnica 4-0


Klasa B - Chrzanów

Victoria 1918 II Jaworzno - Ruch Młoszowa 0-2

Tempo Płaza - Wisełka Rozkochów 3-3

Unia Kwaczała - Korona Mętków 1-3

Polonia Luszowice - UKS Górnik Siersza 2-3