Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

Trzej Królowie przyciągnęli tłumy ludzi

06.01.2017 14:37 | 2 komentarze | 5 474 odsłon | Marek Oratowski

Kilkaset osób przeszło w orszaku Trzech Króli. Najdłuższą drogę przebyli mieszkańcy Rospontowej.

2
Trzej Królowie przyciągnęli tłumy ludzi
Orszak w drodze na Rynek
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W tym roku na Plac Tysiąclecia i Rynek przyszło nieco mniej osób. Niektórych wystraszyła mroźna pogoda. Jednak wciąż nie brakowało takich, którzy zdecydowali się na dłuższy marsz, bo Królowie przybyli z peryferyjnych parafii.

- Pierwszy raz wyruszyliśmy w orszaku z Rospontowej. Dowiedzieliśmy się o nim w kościele. Szliśmy jakieś pół godziny. Jest dzień wolny, więc z mężem stwierdziliśmy, że warto w taki sposób świętować - powiedziała nam Kamila Jarosz.

W Trzech Króli wcielili się: Franciszek Marchaj, Jan Patejko i Ryszard Sobieraj. Jechali na koniach, a z przodu szedł patron Chrzanowa - św. Mikołaj. Pokłonili się przy szopce i złożyli dary Świętej Rodzinie. Potem na Rynku trwało wspólne kolędowanie.

W piątkowe popołudnie w sali teatralnej MOKSiR można było także posłuchać kolędników uczestniczących w tradycyjnym przeglądzie. Wśród uczestników byli m.in. chłopcy z Luszowic oraz kolędująca od 15 lat grupa z Bolęcina.

- Zachowujemy tradycję, bo to nas cieszy. Jesteśmy już jednak emerytami, a nie widać następców. Szkoda byłoby, gdyby zwyczaj kolędowania zaginął - stwierdził lider grupy Fryderyk Gąsior.