Każdy, kto miał okazję gościć w niedzielę na krzeszowickim Rynku mógł skosztować pysznych tradycyjnych potraw. Wigilijne stoły uginały się od smakołyków, a w kolejce po nie ustawiły się setki osób.
Impreza pod nazwą Krzeszowicki wigilijny stół w ramach świątecznego Jarmarku Tradycji i Rękodzieła odbyła się po raz pierwszy. Uczestniczyli w niej nie tylko mieszkańcy miasta, ale także okolicznych miejscowości.
- Jest naprawdę przyjemnie. I pogoda dopisała - mówili Sylwia i Tomasz Rychłowscy, którzy przyjechali do Krzeszowic z Młoszowej z córką Dominiką.
Na jarmarku każdy mógł kupić świąteczne prezenty i obejrzeć żywą szopkę ze zwierzętami z gospodarstwa agroturystycznego z Czernej. Mikołaj częstował dzieci słodyczami.
Największym zainteresowaniem cieszyły się stoiska z wigilijnymi potrawami. W ich przygotowanie włączyły się koła gospodyń i prywatni przedsiębiorcy.
- Mamy smażone pierogi z suszoną śliwką i kluski z makiem - mówi Ulla Pałka, kulinarna blogerka z Krzeszowic.
Każdy mógł również skosztować barszczu, kapusty z grochem czy żurku z uszkami. Samych pierogów było prawie trzy tysiące.
- Usmażyłyśmy 24 kg karpia, ulepiłyśmy 300 uszek, mamy też zupę grzybową - wylicza Mieczysława Kozak z KGW w Ostrężnicy. Włączyła się w przygotowanie imprezy razem ze Stowarzyszeniem Kół Gospodyń w Krzeszowicach.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz