Nie masz konta? Zarejestruj się

Eko Przełom

Zapędzili się w pytaniach?

10.04.2013 14:17 | 0 komentarzy | 3 018 odsłony | red
GOSPODARKA ODPADAMI. Wojewoda nadal nie rozstrzygnął, czy formularze deklaracji śmieciowych, rozsyłane do mieszkańców przez Międzygminny Związek Gospodarka Komunalna w Chrzanowie, są zgodne z prawem. Tymczasem wielu mieszkańców już je wypełniło i złożyło do związku.
0
Zapędzili się w pytaniach?
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

GOSPODARKA ODPADAMI. Wojewoda nadal nie rozstrzygnął, czy formularze deklaracji śmieciowych, rozsyłane do mieszkańców przez Międzygminny Związek Gospodarka Komunalna w Chrzanowie, są zgodne z prawem. Tymczasem wielu mieszkańców już je wypełniło i złożyło do związku.

W deklaracji, poza podstawowymi informacjami, jak imię, nazwisko, PESEL czy adres zamieszkania, pracownicy chrzanowskiego związku wypytują także o formę władania nieruchomością. Oczekują też wyjaśnień, dlaczego zameldowana w danym domu czy mieszkaniu osoba tam nie mieszka. To pytanie zaskoczyło wielu mieszkańców. Nie zamierzają się tłumaczyć ze swojej prywatności. Dlatego oczekują wyjaśnień, na jakiej podstawie MZGK wypytuje o takie rzeczy? Sprawą, na wniosek „Przełomu”, zajął się nadzór prawny wojewody małopolskiego i wszczął postępowanie nadzorcze. Końcem ubiegłego tygodnia minął termin, w którym MZGK miał udzielić wyjaśnień. Na pytanie czy udzielił i jak się tłumaczy, Monika Frenkiel, rzecznik prasowy wojewody, nie odpowiada. Stwierdza tylko, że „tak szybko to to się nie odbywa”.

Tymczasem każdego dnia wielu mieszkańców Chrzanowa, Libiąża i Trzebini składa wypełnione deklaracje, tłumacząc się związkowi z powodów niezamieszkiwania w ich domu czy mieszkaniu zameldowanych tam osób. Przemysław Deda, przewodniczący zarządu związku śmieciowego w Chrzanowie, w rozmowie z gazetą, nie widzi w tym niczego niewłaściwego. Twierdzi, że nie interesują go szczegóły. Chce tylko uzyskać informację, ile osób rzeczywiście mieszka w danej nieruchomości. Po co więc było pytanie o adres osób je niezamieszkujących?

Co ciekawe, inne gminy nie dociekają, z jakich powodów zameldowane osoby nie mieszkają w konkretnej nieruchomości. Nie interesuje ich, czy się uczą, przebywają za granicą, a może wyprowadziły się do kogoś innego ze względów osobistych. Przykładowo, Chełmek w deklaracji rozsyłanej do mieszkańców pyta tylko o liczbę osób zamieszkujących daną posesję. Podobnie Krzeszowice, Alwernia czy Babice. Nie interesuje to nikogo także w Pszczynie, gdzie opłatę za gospodarowanie odpadami, naliczaną na mieszkańca, wprowadzono już wcześniej. W deklaracji jest tylko pytanie o segregację i liczbę osób zamieszkujących nieruchomość.
Czekamy więc na rozstrzygnięcie wojewody.
(AJ)
Przełom nr 15 (1086) 10.04.2013