Nie masz konta? Zarejestruj się

Porady

Służebność to nie dożywocie

24.04.2013 11:23 | 0 komentarzy | 8 736 odsłon | red
PO STRONIE PRAWA dr Marek Niechwiej
0
Służebność to nie dożywocie
Marek Niechwiej
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

PO STRONIE PRAWA dr Marek Niechwiej

Przekazaliśmy z mężem dom swojej córce i zięciowi, z zastrzeżeniem, że będziemy mogli w nim mieszkać do końca życia nieodpłatnie. Zrobiliśmy to w dobrej wierze, byliśmy bowiem przekonani, że dożywotnio zapewniliśmy sobie opiekę, wsparcie, utrzymanie i ewentualną pomoc na starość. Jesteśmy osobami w pewnym wieku, wymagamy leczenia, chcieliśmy mieć pewność, że córka i zięć będą się nami opiekowali. Zastrzegliśmy sobie dożywocie. Po miesiącu od umowy zięć powiedział, że możemy mieszkać w „ich” domu, lecz opiekować się nami nie muszą i nie mamy zapewnionego dożywocia. Czy możliwe jest, żeby zięć miał rację?

Niestety tak. Faktem jest, że dom jest już „ich” – jak to Pani ujęła – natomiast opieka nad Państwem wynikać powinna oczywiście z naturalnej wdzięczności oraz podstawowych zasad współżycia społecznego, natomiast zastrzegli sobie państwo tylko i wyłącznie – z tego, co Pani relacjonuje – dożywotnią służebność mieszkania, ewentualnie użytkowanie, a to nie to samo, co dożywocie. Mogą zatem Państwo mieszkać w tym domu, tak jak to określone zostało w akcie notarialnym, nie płacąc czynszu ani podatków, ale zasadniczo należy odróżnić darowiznę, służebność i tzw. dożywocie. Często mylnie służebność jest pojmowana jako dożywocie, natomiast te dwie instytucje reguluje zupełnie inna podstawa prawa cywilnego. Należało zatem zbyć nieruchomość umową dożywocia – i takiego aktu notarialnego zażądać w kancelarii. Poprzez dożywocie (art. 908 k.c.) w zamian za przeniesienie własności nieruchomości nabywca zobowiązuje się zapewnić zbywcy dożywotnie utrzymanie, powinien on, w przypadku braku odmiennej umowy, przyjąć zbywcę jako domownika, dostarczać mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić mu odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić mu własnym kosztem pogrzeb odpowiadający miejscowym zwyczajom. A zatem jeszcze raz podkreślam – ponieważ temat często powraca, podobnie jak chęć odwoływania darowizn – pełniejszą formą zabezpieczenia na starsze lata jest umowa dożywocia (art. 908 k.c.), a nie umowa darowizny (art. 888 k.c.) z zastrzeżeniem służebności mieszkania. W przypadku wątpliwości – co też podkreślam z całą stanowczością – zawsze można poprosić o projekt umowy, która ma być zawarta, w celu skonsultowania jej, a dopiero potem jej podpisanie. To bezpieczniejszy i prostszy sposób niż np. podważanie ważności umowy.
Marek Niechwiej Kancelaria Prawna Legis w Chrzanowie
Przełom nr 16 (1087) 17.04.2013