Nie masz konta? Zarejestruj się

Gospodarka

Tradycja jest dla nas ważna

22.09.2010 13:56 | 0 komentarzy | 4 882 odsłony | red
Górkę Cement z tradycyjną cementownią łączy dzisiaj tylko surowiec - kamień wapienny oraz piece, ale funkcjonujące zupełnie inaczej niż kiedyś - mówi dyrektor generalny Górka Cement sp. z o.o. w Trzebini Jerzy Szymański w rozmowie z Alicją Molendą.
0
Tradycja jest dla nas ważna
Dyrektor Jerzy Szymański Fot. Artur Wątroba
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Górkę Cement z tradycyjną cementownią łączy dzisiaj tylko surowiec - kamień wapienny oraz piece, ale funkcjonujące zupełnie inaczej niż kiedyś - mówi dyrektor generalny Górka Cement sp. z o.o. w Trzebini Jerzy Szymański w rozmowie z Alicją Molendą.

Alicja Molenda: Cementownia w Górce to kawał historii Trzebini. Od dziesięciu lat na części obszaru powstałego w 1912 roku zakładu funkcjonuje zupełnie inne, nowoczesne przedsiębiorstwo. Czym, oprócz bardzo zadbanego otoczenia, różni się ono od dawnej Górki?
Jerzy Szymański:
- Wraz ze zmianą właściciela, nasza firma mocno przyspieszyła. Wymusiły to i czasy, i koncern Mapei, w strukturach którego funkcjonujemy już 10 lat. To poważny gracz na światowym rynku chemii budowlanej i nasz zakład wpisuje się w filozofię jego działania. Z chwilą zakupu państwowej niegdyś firmy, nowy właściciel, życzliwy tradycji, postawił na rozwój zakładu i jego produktów. Obecnie zaopatrujemy rynek w cement glinowo-wapniowy, będący składnikiem różnych materiałów budowlanych (np. klejów, fug, wylewek samopoziomujących) oraz służący produkcji materiałów ogniotrwałych (np. wyłożeń rynien spustowych surówki, pieców w hutach, jak i w cementowniach).
Z tradycyjną cementownią łączy Górka Cement dzisiaj głównie surowiec - kamień wapienny oraz piece, ale funkcjonujące zupełnie inaczej niż kiedyś.

W jaki sposób w starej cementowni w stosunkowo krótkim czasie udało się właścicielom wprowadzić tak rewolucyjne zmiany technologiczne i nowe produkty?
- Warto wiedzieć, że nowy właściciel najpierw stworzył w Górce laboratorium. To od początku jego perełka. Laboratorium czuwa nad reżimem technologicznym, dotrzymaniem wysokich parametrów jakościowych, ale też pracuje nad doskonaleniem obecnych i przygotowaniem nowych produktów. Potwierdzenie nowoczesnego zarządzania jakością jest wdrożony system Zakładowej Kontroli Produkcji oraz posiadany certyfikat ISO 9001:2009. Prowadzony proces produkcji zakłada wytwarzanie wysokiej jakości wyrobów, a to wymaga coraz lepszych urządzeń oraz inwestycji w posiadane. Warto wiedzieć, że aż 12 proc. pracowników koncernu Mapei zajmuje się pracami badawczo-rozwojowymi. Obroty roczne grupy sięgają 1 miliarda 800 mln euro, z czego 5 proc. procent wydawanych jest właśnie na badania i rozwój. Koncern ma trzy ośrodki badawcze, które się tym zajmują, będąc w stałym kontakcie z laboratoriami w 53 zakładach produkcyjnych zlokalizowanych na całym świecie. Firmy z Grupy Mapei często współpracują z lokalnymi ośrodkami naukowymi. W naszym wypadku jest to krakowska AGH, ISCMBiO (dawniej IMO) z Gliwic oraz jednostki zagraniczne m.in. na Litwie, w Niemczech czy Austrii.

Trzebińskimi drogami jeżdżą często w kierunku Górki TIR-y z egzotycznymi rejestracjami. To wasi klienci?
- Zapewne. Warto wiedzieć, że 85 proc. naszej produkcji trafia poza Polskę. Handlujemy z całą zjednoczoną Europą, krajami byłego Związku Radzieckiego, Afryką Północną i Południową, Ameryką. Odbiorcą połowy naszej produkcji są siostrzane spółki: Mapei i Sopro. Na liście kontrahentów są m.in. Henkel, Kreisel oraz firmy z branży ogniotrwałej, m.in. PCO Zarów, Vesuvius Skawina, RHI Niemcy.

Górka Cement, jako jeden z nielicznych lokalnych zakładów, ocaliła własną bocznicę kolejową.
- Jej utrzymanie jest drogie, generuje też mnóstwo obowiązków. Obserwujemy jednak wzrost udziału transportu kolejowego w sprzedaży. W przypadku rynków wschodnich korzystamy z terminala przeładunkowego z końcówką szerokiego toru w Sławkowie. Naszą bocznicę wykorzystujemy także w dostawach surowca, zwłaszcza z zagranicy. Zamierzamy więc zwiększać udział transportu kolejowego w naszej logistyce, obecnie to 40 proc. Dodam, że mamy też własne, specjalistyczne wagony-cysterny (charakterystyczne cztery gruszki - przyp. aut.) oznakowanie logo Górka Cement. Pewnie będzie ich wkrótce więcej.

Dziesięć lat temu, w momencie zakupu firmy, jej włoscy właściciele deklarowali publicznie wielomilionowe inwestycje w Górkę, będącą właściwie przemysłowym skansenem.
- Chodziło o 50 milionów złotych. I tę obietnicę Mapei już spełniło. Stara się też być obecne w środowisku lokalnym. Od początku funduje dwutygodniowe kursy językowe w Anglii trzem najlepszym uczniom trzebińskiego Gimnazjum nr 1.

Mapei znane jest też z inwestowania w wiedzę pracowników zatrudnionych we wszystkich zakładach.
- Roczny fundusz szkoleniowy przypadający na jednego pracownika Górki Cement to ponad 1500 zł. Edukacja to w naszej firmie proces ciągły. Składa się na nią doskonalenie zawodowe, menadżerskie, udział w targach, sympozjach naukowych, a także indywidualna nauka języka angielskiego, języka porozumiewania się w całej Grupie Mapei. Pracownicy wszystkich działów muszą komunikować się z kolegami pracującymi w innych krajach. Lektoraty organizujemy więc systematycznie. Chętni doskonalą język specjalistyczny.

Przeciętny obywatel ziemi chrzanowskiej chciałby pewnie wiedzieć, jakie konkretnie produkty opuszczają linie produkcyjne Górki Cement. Przybliżmy je zatem.
- Ich handlowa nazwa brzmi GÓRKAL (pochodzi od skrótu „GÓR” - Górka,”, i „AL” oznaczenia pierwiastka glin, istotnego składnika naszych produktów). Są to cementy glinowo-wapniowe odporne na bardzo wysokie temperatury (od 1250 st. C do 1680 st. C). Znajdują zastosowanie jako spoiwa zarówno przy budowie domowych kominków czy grillów, jak i w piecach hutniczych czy urządzeniach odlewni aluminium. GÓRKALe są też składnikiem popularnych produktów, które możemy kupić w marketach budowlanych: klejów, fug, zapraw. Ich wytrzymałość zobrazować można w następujący sposób: o ile cementy portlandzkie gwarantują 70-proc. wytrzymałość po siedmiu dniach, to nasze (glinowo-wapniowe) blisko 100-proc. po 24 godzinach.
A co oznaczają liczby 40, 50, 70 czy 80 na workach z waszymi cementami?
- Informują o zawartości Al2O3. Chemia budowlana najbardziej lubi 40-kę gwarantującą szybkie uzyskanie wysokiej wytrzymałości kleju czy wylewki. Cementy o wyższej zawartości Al2O3 są zwykle stosowane przez producentów materiałów ogniotrwałych.

W naszym powiecie trwa dyskusja na temat gospodarki odpadami. Mówi się o różnych sposobach utylizacji śmieci. Jedną z metod jest instalacja MBS, której produkt - stabilat, jest podobno paliwem poszukiwanym przez cementownie.
- Nas na pewno to nie zainteresuje, gdyż nasze linie musi opuszczać produkt czysty, bezpieczny dla odbiorców. Czyste musi być więc paliwo. My stosujemy gaz naturalny. Stabilatem mogą być zainteresowani producenci cementu portlandzkiego.

W tym tygodniu zakład świętuje dziesięciolecie w Grupie Mapei. Jak go uczcicie?
- Rodzinnym piknikiem w firmie. Tego dnia nasi bliscy będą mogli zwiedzić w towarzystwie przewodnika zakład, zobaczyć miejsce pracy taty, mamy. Będzie oczywiście grill i pamiątkowe fotografie. W 2012 roku świętować będziemy natomiast stulecie powstania Górki. Wtedy planujemy spotkania z jej dawnymi pracownikami, dając w ten sposób wyraźny sygnał, że tradycja jest dla nas ważna.

Górka Cement sp. z o.o. w liczbach:

Zatrudnienie
Rok 2000 - 98 osób
Rok 2010 - 144 osoby

Wydatki na szkolenie pracowników
Średnia ponad 1500 zł na jednego zatrudnionego rocznie

Roczne obroty Górki Cement
Ponad 100 mln zł
85% to sprzedaż poza granicami Polski

Roczna produkcja
Ponad 60 tys. ton wszystkich rodzajów cementów wysokoglinowych

Przełom nr 37 (956) 15.09.2010